niedziela, 11 lutego 2018

W Starej Wsi wytrysła ropa - artykuł prasowy z roku 1937.


Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.











W Starej Wsi wytrysła ropa.
Ziemia podkarpacka wiele jeszcze skarbów kryje w swem łonie.


Gorlice, w listopadzie.
Zupełnie niespodziewanie ziściła się nadzieja odkrycia  nowych pokładów ropy na zachodniem Podkarpaciu. Oto opodal Grybowa, w Starej Wsi, w pow. Nowosądeckim, na kopalni „Nadzieja”, Katolicka Spółka Naftowa z Gorlic, odkryła w pionierskim szybie „Franciszek” nowe źródła ropy naftowej.
Wydawałoby się, że na tym odcinku, tak już bardzo i w tylu miejscach badanym, trudno będzie natrafić na nowe źródła. A jednak okazuje się, że ziemia podkarpacka wiele jeszcze nieodkrytych skarbów kryje w swojem łonie.
Po odkryciu źródła zawrzała w nowym szybie praca całą siłą pary. Robotnicy budują już nową wieżę wiertniczą, urządzenia szybu przesuwa się na nowe stanowisko. Na „poprzeczki” i „zatrzały” ciągną t.zw. „rygle”  materjał do góry, a robotnicy z pomocą kołowrotów przesuwają na linach „patę” motorów, a następnie „jatę rygu”, czyli „żórawa”.
Na olbrzymich belkowych saniach sunie po świeżym śniegu szyb na nowe swoje stanowisko.
Jak te wyrażenia nafciarskie dziwne są naszej pospolitej mowie, tak w tem nowem zagłębiu naftowem dziwnych spotyka się ludzi. Np. taki nafciarz w sutannie, ksiądz katecheta z Gorlic, który był duszą przedsiębiorstwa i dzięki zapałowi do pracy , ożywionej chęcią gospodarczego wzmocnienia tej połaci kraju, przyczynił się do odkrycia nowych złóż nafty. Ksiądz ten założył „Nadzieję”, której nadzieje tak pięknie się obecnie spełniły…   



























Ropa w nowym szybie trysła z głębokości 150m. i chociaż jest jej niewiele, należy jednak do gatunku wysokowartościowego, wazelinowego. Obecnie wytycza się nowe szyby, w których przystąpi się do głębszego, drugiego i trzeciego wiercenia. Większość obszaru Starej Wsi ostała już zakontraktowana przez nową spółkę dzięki udziałom finansowym chrześcijańskich przemysłowców z Katowic, Poznania i Gdyni.
Motor ropny „Perkun” nakryty umaczaną w ropie płachtą, czeka już opodal miejsca, gdzie inżynier-geolog wytycza nowe otwory. Za kilka dni bić będzie w tem miejscu w ziemię ciężki, żelazny świder. Nowe szyby, pod które wytyczane są obecnie otwory, nosić będą imiona udziałowców „Nadziei”: Marja, Janina, Stanisław i Leonard.
Ksiądz-założyciel tej nowej spólki naftowej ma zamiar założyć następnie kopalnię „Czyn” w Woli Łużańskiej w pow. Gorlickim, której teren zupełnie dotąd niezbadany, przedstawia się jednak obiecująco.
Kto wie, ile jeszcze i jak obfitych tryśnie źródeł ropy naftowej w tych nowych kopalniach, w których czyn takie piękne realizuje nadzieje!
A.W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz