niedziela, 17 grudnia 2017

Na ratunek dla kościoła w Bieczu - notatka prasowa z roku 1886.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.



Biecz d. 6. maja
Jak wiadomo znajduje się w Bieczu kościół parafialny w stylu gotyckim o prześlicznie wiązanem sklepieniu, pamiętający odległe wieki. Dla tych przymiotów, jak również z powodu przepysznie rzeźbionego wielkiego ołtarza z wspaniałym starożytnym obrazem szkoły włoskiej. Zdjęcie z krzyża przedstawiającym, wreszcie dla rzeźbionych stal w presbiterjum i w całym kościele, zaliczanym bywa słusznie nasz kościół do cennych pamiątek odległej a lepszej przeszłości, i jako pomnik starożytnej sztuki w ogóle budzi zasłużony interes.

Kościół Farny w Bieczu. II połowa XIX w.
(Rysował z natury A. Kamienobrodzki)
Otóż kościół ten z powodu, zdaje się, przechodzącej u stóp jego kolei Transwersalnej i wstrząśnień, spowodowanych kursowaniem pociągów, zarysował się w kilku miejscach. Szczególniej gotyckie wiązania presbiterjum znacznie ucierpiały i zaczęły się widocznie rysować, i to spowodowało zesłanie na miejsce polityczno–technicznej komisji, która wprawdzie zamknięcia kościoła nie zarządziła, lecz poleciła komitetowi kościelnemu podstęplować presbiterjum do dnia 1. lipca b.r., a oraz orzekła, że cały kościół gruntownie restaurowanym być musi.

Komitet parafialny, przeważnie z osób inteligentnych złożony, świadomy jest swego zdania , ma jednak ręce związane, bo ani grosza funduszu nie posiada, a wiadomo powszechnie, że ludność miejscowa i okoliczna uboga, parafia mała, a przytem rozprawy konkurencyjne ciągną się całemi laty. Zanim by się więc tą drogą fundusze jakie uzyskać udało, kościół by runął bez podstęplowania lub musiał być zamknięty.  

Z tego powodu, nie mając innej drogi, udał się komitet parafialny do Wydziału krajowego z prośbą subwencję, ewentualnie zwrotną pożyczkę na wzmiankowane podstęplowanie, uważał bowiem i słusznie, że jest tu w grze interes archeologiczny, dotyczący całego kraju, którego pomocy z tego właśnie powodu spodziewać się należało. Wydział krajowy odrzucił niestety, tę prośbę, a odpowiedzią swą z dnia 27. kwietnia do 1.22.240 zarządza tylko przeniesienie dzieł sztuki z kościoła w bezpieczne miejsce i asygnuje na ten cel 300 zł. konserwatorowi zabytków starożytniczych.

Ponieważ do dzieł sztuki w kościele naszym należą przedewszystkiem prześliczne wiązania sklepień gotyckich, wielki ołtarz i stale, przeto wątpimy, ażeby i te zabytki mógł konserwator zabrać i w bezpiecznem miejscu przechować, jeśli w ogóle ludność miejscowa na zarządzone przenosiny się zgodzi. Zamiast więc wesprzeć komitet, który w poczuciu piękna i dbałości o pamiątki ojczyste nikomu nie chce się dać wyprzedzić, postanowiono wydać kwotę 300 zł. na ten cel niby zachowawczy, a w gruncie rzeczy niczemu nie zaradzający i trudny do urzeczywistnienia, bo o przeniesie sklepień i całych stal nie ma przecież mowy, a figurki rzeźbione wielkiego ołtarza i stal w proch by się rozsypały, gdyby je ruszono, a następnie niesiono lub wieziono.


Jeżeli więc Wydział krajowy nie raczy w inny sposób świątyni naszej przyjść w pomoc, to nieuchronnie będzie musiała być zamknięta: a to się równa zupełnej zagładzie pięknego zabytku starożytniczego.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz