niedziela, 22 października 2017

Wikingowie z Karpat - artykuł prasowy z roku 1932.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.



Wikingowie z Karpat.
W powiecie gorlickim ( woj. Krakowskie) na drodze z Grybowa do Wysowej na terenach naftowych leży wioska Łosie. Słynie ona z pięknych kobiet. Łosianki są rosłe i doskonale zbudowane.
Tradycja mówi, że XVII w. zostali w Łosiach osadzeni jeńcy szwedzcy, którzy pomieszawszy się z Polakami i Łemkami, stworzyli nowy typ. Może to i prawda, bo Łosianie odznaczają się imponującym wzrostem i rzeczywiście przypominają Skandynawów nie tylko swoim wyglądem, ale także przedsiębiorczością.
W styczniu, względnie w lutym prawie wszyscy bowiem mężczyźni  opuszczają wieś i udają się na szereg długich miesięcy na wędrówkę po Polsce, rozwożąc maź i smary do wozów. Docierają oni z tym towarrem daleko poza Warszawę, nawet na Kresy wschodnie, przenosząc się z miejsca na miejsce, podobnie,  jak to czynili przed wojną chłopi istryjscy, którzy z Dalmacji wozami przyjeżdżali  aż na Podhale, sprzedając po drodze ocet i wino. Zwracano na nich powszechną uwagę, bo nosili niebieskie ciemne koszule i drewniane saboty. Chłopi nazywali ich „ bondziornami”, zapewne dlatego, że witali ich sakramentalnem: „Buon Giorno” (dzień dobry).
Główny szlak handlowy Łosian prowadzi przez Krosno, Dębicę, Mielec, Sandomierz itd.  Za czasów rosyjskich przekraczali oni bez trudu granicę i dopiero późną jesienią wracali do domów.
Teraz  jest  ich główny sezon. Snują się po drogach z ciężko naładowanemi wozami, od których dolatuje charakterystyczny zapach ropy i nafty. Interesy robią dobre, na kryzys nie narzekają.- Prawdziwi Wikingowie z Karpat.

Kum.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz