.

.

PRZERWA WAKACYJNA

Przerwa wakacyjna. Na kolejny nowy post na naszym blogu zapraszamy już w niedzielę 2 września. Za to cały czas niezmiennie zapraszamy na naszą stronę na facebooka, gdzie bez przerwy wakacyjnej publikujemy ciekawostki historyczne.

Śledź nowe posty

piątek, 18 sierpnia 2017

Historia i organizacja Łemkowskiej „Watry” w Zdyni 21-23.07.2017 r. - wywiad Sławomira Mrozka przeprowadzony w dniu 16 sierpnia 2017 r. z panem Wacławem Szlantą, organizatorem tegorocznej 35-tej „Watry” w Zdyni, zastępcy przewodniczącego Zarządu Głównego „Zjednoczenia Łemków” w Gorlicach.



Wywiad przeprowadzony w dniu 16 sierpnia 2017 r. z panem Wacławem Szlantą – organizatorem tegorocznej 35-tej „Watry” w Zdyni, zastępcy przewodniczącego Zarządu Głównego „Zjednoczenia Łemków” w Gorlicach.

Historia i organizacja Łemkowskiej „Watry” w Zdyni 21-23.07.2017 r.

Wywiad przeprowadził: dr Sławomir Mrozek

Dr Sławomir Mrozek (SM) – Tegoroczna 35. Łemkowska „Watra” w Zdyni przeszła już do historii. Czy jest Pan zadowolony z organizacji? Czy wszystko udało się zorganizować zgodnie z planem?
Wacław Szlanta (WS) – Jeśli chodzi o przebieg i przeprowadzenie zamierzonych działań to były przeprowadzone zgodnie z planem. Natomiast co do samej imprezy, staramy się żeby każda następna była lepsza od poprzedniej i mam nadzieję, że tak będzie.
SM – Jak długo trwały przygotowania do imprezy kulturalnej?
WS - Praktycznie po zakończeniu samej imprezy następuje pewne podsumowanie organizacyjne, formalne, dokumentacyjne, sprawozdawcze bo zadanie jest wykonywane jako zadanie zlecone (zadanie konkursowe) w zakresie kultury przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przygotowania do kolejnej „Watry” rozpoczynają się we wrześniu (w zasadzie przyjmuje się pewne ramowe założenia następnej imprezy - termin, zasadnicze punkty, nowe elementy, wdrożenie czy uwzględnienie wniosków wynikających z analizy poprzedniej). Trwa to kilka miesięcy.
SM – Ile osób brało udział w przygotowaniu (od strony technicznej) 35. Łemkowskiej „Watry” ? Ilu było wolontariuszy?
WS – W przygotowaniu o którym mówiłem przed chwilą czyli takim formalnym, programowym, napisaniem projektu itp. uczestniczy od kilku do kilkunastu osób. Natomiast w samym przygotowaniu imprezy uczestniczy kilkadziesiąt osób (około 40-50 osób). „Watra” to nie tylko samo wydarzenie na scenie, ale i inne wydarzenia towarzyszące temu programowi scenicznemu. Jednym z takich wydarzeń towarzyszących jest łemkowska Spartiakiada –samodzielny, odrębny element składowy „Watr” - wydarzenia jako całości.
SM – Czy wiadomo ile osób odwiedziło tegoroczną „Watrę”? Z jakich krajów przybyli goście?
WS – Co do liczby gości to nie sposób tego policzyć. Po pierwsze: jest to impreza otwarta –
każdy może w niej uczestniczyć. Uczestnicy nie tylko bawią się przed sceną, na amfiteatrze ale również na polach biwakowych, są przy stoiskach, uczestniczą w spartiakiadzie. Po drugie:
zapraszamy oficjalnych gości (około sześćset osób). Samych wykonawców jest około tysiąca. Handlowców, gastronomów i innych wystawców – około 250. Bezpłatny wstęp na „Watrę” mają goście przez nas oficjalnie zaproszeni, wykonawcy oraz dzieci i młodzież do lat 16 i seniorzy. Nie da się tego jakoś zewidencjonować.
SM – Czy Państwo upamiętniacie tego typu imprezy np. w formie wydawania broszur, ksiąg pamiątkowych itd.?
WS – Co roku dokumentujemy „Watrę” w formie albumu (fotografie). Natomiast dla jubileuszowych, okrągłych wydarzeń wydajemy opracowania. Dotyczyło to chociażby 25. Łemkowskiej Watry.
SM – Jakby Pan miał porównać tegoroczną „Watrę” do poprzednich – od strony przygotowań i organizacji – z czym były problemy? Co pojawiło się nowego?
WS – Ta „Watra” przypadała w wyjątkowym roku – po pierwsze: 35-a „Watra” licząc od pierwszej w Czarnej koło Uścia [Gorlickiego w 1983 r.  – SM], a po drugie przypadała w roku 70-lecia ostatniej deportacji w ramach tzw. Akcji „Wisła”. Te wydarzenie są istotne. Samą Akcję „Wisła” poprzedziły inne trzykrotnie liczniejsze deportacje na Wschód, do ZSRR. W południowo-wschodniej Polsce deportowano do ZSRR około 480 tys. ludzi, z Łemkowszczyzny blisko 150 tys., czyli łącznie ponad 630 tys. osób. Tamte wydarzenia chcieliśmy upamiętnić – nie sposób było nie upamiętniać w tym roku – to był na pewno nowy element jeśli chodzi o edycję „Watry”. Natomiast uczestnikiem tegorocznej „Watry” był też gość szczególny – Patriarcha cerkwi greckokatolickiej na świecie z siedzibą w Kijowie – Światosław Szewczuk. Natomiast dla upamiętnienia wydarzeń historycznych, w programie były imprezy takie jak: sztafeta ognia od watry do zapalenia zniczy w miejscu pamięci, elementy w programie artystycznym, tematyka paneli dyskusyjnych. Szeroki program „Watry” uwzględniał te okoliczności i te rocznice.

Na zdjęciu p. Wacław Szlanta (z lewej) oraz dr Sławomir Mrozek (po prawej).

SM – Proszę przybliżyć Nam jak wyglądała organizacja pierwszej Łemkowskiej „Watry” w Zdyni? Ile osób brało udział w organizacji? Ile wtedy grało zespołów, kapel? Jak wyglądała organizacja w kolejnych latach?
WS - Pierwsza „Watra” zorganizowana została w 1983 r. na polu biwakowym w Czarnej koło Uścia Gorlickiego. Natomiast pierwsza „Watra” w Zdyni odbyła się w 1990 r. Wtedy była ona jeszcze zorganizowana w sposób ogólniejszy, tzn. był komitet organizacyjny. Wcześniejsze „Watry” organizowały inne organizacje. Zjednoczenie Łemków organizuje „Watrę” w Zdyni, które stało się już stałym miejscem tego typu imprezy. Teren został wykupiony przez trzech miejscowych gospodarzy ponieważ organizacja nie mogła tego zrobić. W tamtym czasie impreza kulturalna przebiegała w warunkach polowych. Jeśli zaczęło padać to od bramy do sceny zrobiło się błoto. Nie było wtedy telefonów komórkowych, ani nie było łączności telefonicznej z tamtego miejsca. Trawiaste zbocze służyło za amfiteatr. Pierwsza scena była wypożyczona i zamontowana, później zdemontowana. Zaczynało się od szczerego pola, które w pierwszej kolejności było odgrodzone. Trzeba było zabezpieczyć warunki sanitarne i żywieniowe. Przyjeżdżało sporo osób. Tak stopniowo wybudowano stałą drewnianą scenę. W 2000 r. scena nie wytrzymała zimy i pod ciężarem zlodowaciałego śniegu zawaliła się. Została wybudowana nowa, która istnieje do dzisiaj. Wybudowaliśmy własny wodociąg, wykonaliśmy zasilanie energetyczne, kablem ziemnym od transformatora wysokiego napięcia przy obiekcie, co zapewnia stabilność parametrów i wystarczającą moc. Wybudowaliśmy stacjonarne sanitariaty. Problemy jakie występowały na początku były prozaiczne, ale uciążliwe dla organizatora. Obecnie jest to opanowane. Staramy się zorganizować jak najlepsze warunki uczestnictwa.
Proszę zwrócić uwagę, „Watra” jest szczególną imprezą dla naszej społeczności, chociaż jest  również otwarta dla wszystkich uczestników. „Watra” jest  formą zastępczą życia społecznego. Okazuje się, że społeczność rozproszona, nie żyjąca stale razem, potrzebuje takich form i takich momentów, choćby momentów jeśli nie można tego w sposób ciągły zapewnić. Ludzie przyjeżdżają pobyć tutaj, spotkać się razem i choć imprez kulturalnych tego typu o podobnej nazwie „Watra” jest wiele w Polsce i na świecie - to ta „Watra” jest szczególna, bo ona jest na ziemiach skąd wysiedlono, rozproszono jej dawnych, historycznie mieszkańców. Pod tym względem ona jest szczególna.
SM – Za rok kolejna – 36. „Watra” w Zdyni – Czy myślicie Państwo poszerzyć program o jakieś dodatkowe elementy? Coś dodać nowego? Kiedy zaczną się przygotowania? Kompletowanie zespołów?
WS – Jak wspomniałem, przygotowania rozpoczynają się jesienią, po zamknięciu sprawozdawczości z tego zadania. Natomiast co do zespołów, robimy to w sposób taki, że staramy się stworzyć możliwość uczestnictwa zespołom - po części my je wybieramy, a po części zgłaszają się one same. Dokonujemy selekcji. Staramy się żeby zespoły były po części nowe, nowe które nie występowały jeszcze na „Watrze” lub występowały dość dawno.  Repertuar tych zespołów powinien odnosić się do kultury regionu, ale nie tylko, bo są koncerty wieczorne – młodzieżowe zwłaszcza. Patrzymy uważnie na to co „Watra” oferuje uczestnikom, czego potrzebują, oczekują lub co byłoby pożyteczne dla nich. Nie potrafię w tej chwili odpowiedzieć co będzie na kolejnej „Watrze. Ta sprawa jest otwarta. Staramy się – tak jak powiedziałem na początku –  żeby następna „Watra” była lepsza od poprzedniej.


SM: Dziękuję serdecznie za rozmowę !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz