niedziela, 24 września 2017

Próba samobójcza ucznia w Jaśle - notatka prasowa z roku 1910.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.



Samobójstwo ucznia. 

Z Jasła donoszą nam pod datą 26 b.m. [wrzesień]; Dnia 23 b.m. uczeń IV. Klasy gimn., R.G., popełnił w gmachu tutejszego gimnazyum zamach samobójczy.- Na korytarzu szkoły strzelił do siebie z dużego rewolweru. Kula uwięzgła w czaszce.  W stanie bardzo groźnym został przeniesiony do szpitala, gdzie zdolny operator dr Jaworowski, wyął kulę. Uczeń dotąd żyje. Czas najwyższy, aby władze zabroniły sprzedawać małoletnim rewolwery.

niedziela, 17 września 2017

Z galicyjskich Gorlic. Cykl korespondencji prasowych z roku 1910 - część IV.

Zachowano pisownie oryginalną. Źródła u autorów.

Z galicyjskich Gorlic. Cykl korespondencji prasowych z roku 1910 - część IV.

Reprodukcja pocztówki z roku 1909,
wydanej nakładem A. Leckera.
Zbiory prywatne autorów.


Gorlice, 23 lutego. (Ze stosunków gorlickich).
W stosunkach ogólnych naszego miasta daje się odczuć od dłuższego czasu wzmagająca się wciąż depresya ekonomiczna, która w pierwszym rzędzie wpływa na nastrój obywatelstwa mieszczańskiego. Do sfer mieszczańskich wkradł się też od niedawna nowy zupełnie dotychczas nieznany czynnik – wzajemnej nieufności. Odnosi się ono z pewną nieufnością do inteligencyi; inteligencya odnosi się z rezerwą do urzędników; młodzieży jakby wmieście nie było; ruch umysłowy słaby, towarzyski jeszcze słabszy, natomiast wszystkich ogarnia coraz żywiej niezdrowy prąd do potęgowania wszelkich różnić osobistych, partyjnych, zawodowych i kastowych. /nigdy dawniej w naszem ruchliwem mieście nie roiło się od tylu przeróżnych antagonizmów wszystkich odcieni, co dziś. Stąd coraz częściej odzywa się u starych mieszczan nuta żalu za straconą dawną harmonią i zgodą wśród obywatelstwa, która nie wiedzieć jak i kiedy zakłóconą została. Czuć to i w Radzie gminnej i w Towarzystwie Szkoły ludowej, czuć to poprostu w powietrzu. Nierzadko też spotykamy się z półsłówkami, wskazującemi  na nieliczną napływową inteligencyę urzędniczą, która nie zapoznawszy się wprzód z tradycyą i duchem stosunków lokalnych, nie zrósłszy się z nastrojem lokalnym, pragnęłaby od razu ster spraw publicznych ująć w swe ręce i „rządy dusz” zagarnąć ekskluzywnie dla szowinizmu wszechpolskiego.

A o to u nas – jak i wszędzie na prowincyi – jest łatwo i trudno. Łatwo, o mieszczaństwo nasze w przerażającej swej części jest bierne i chętnie godzi się na to, aby jednostka (obojętne która!) działała i myślała za wszystkich; trudno zaś, bo mieszczaństwo i obywatelstwo rdzennie tutejsze postępowo–demokratyczne, nie jest na szczęście całe tak miękkim materyałem, aby bez żadnego odruchu samodzielności dawało się ugniatać na ciasto do wszechpolskiego pieca. Kilkakrotnie „memento” jakiem mieszczaństwo, zwłaszcza żydowskie, odpowiedziało niedawno na zakusy macherów wszechpolskich, powinno być przestrogą do umiarkowanie w uprawianiu sportu ulubionego przez pewnych wpływowych z mocy swego urzędu – urzędników. Nie wolno siać nienawiści i rozgoryczenia, – pod grozą odpowiedzialności za konsekwencye wynikła z psychologii rozpaczy…!

Gorlice, 18 marca. (Z ruchu umysłowego. Teatr).
Uniwersytet ludowy im. Adama Mickiewicza rozwinął w ostatnim czasie nader ruchliwą działalność, do czego w znacznej mierze przyczyniło się nawiązanie stosunków z gronem profesorów gimnazyum gorlickiego. I tak prof. Kurczak wygłosił odczyt „O promieniach Rontgena”, prof. Dannenberg „O miastach w Polsce”, p. Długosz „O Tatrach i taternictwie”, zaś w niedzielę dnia 20 b.m. [ marzec] odbędzie się wykład popularny dr Przesmyckiego „ O gruźlicy”, z obrazami świetlnemi. Frekwencya słuchaczy, a zwłaszcza słuchaczek na wykładach stale się podnosi.
Przez dwa dni gościła u nas trupa lwowskiego teatru ludowego pod dyrekcyą p. Pilarskiego. Odegrano farsę francuską „Osiołkowi w żłobie dano”, oraz „Szczęście Frania”, Perzyńskiego i „Sędziów”, Wyspiańskiego. Powodzenie materyalne i sukces artystyczny, jaki ta trupa zawsze u nas znajduje , powinna zachęcić p. Pilarskiego do dłuższego pobytu w naszem mieście, którego publiczność żądna jest repertoaru o poważnej wartości literackiej.  

niedziela, 10 września 2017

Otwarcie Szkoły Wiertniczej w Jaśle - artykuł prasowy z roku 1935.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.




Otwarcie Szkoły Wiertniczej w Jaśle


W środę dnia 4 grudnia Br. odbyło się w Jaśle uroczyste otwarcie Szkoły Wiertniczej, mającej za zadanie kształcenie wiertaczy i dozorców ruchu kopalń naftowych.

Po nabożeństwie w kaplicy gimnazjalnej odbyła się uroczystość otwarcia Szkoły w auli Państwowego Gimnazjum w obecności Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Krakowie inż. Juljusza Mokrego, Naczelnika Okręgowego Urzędu Górniczego w Jaśle inż. Bronisława Morawskiego, miejscowych Władz Państwowych i Samorządowych, oraz licznie zebranych przedstawicieli przemysłu naftowego z całego jasielskiego okręgu górniczego.

Uroczystość otwarcia Szkoły zagaił Prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Krakowie inż. J. Mokry, podkreślając potrzebę istnienia takiej Szkoły w jasielskim okręgu górniczym, wobec coraz silniej rozwijającego się tutaj ruchu wiertniczego i eksploatacyjnego. Zagłębie Borysławskie wskutek wyczerpania się tamtejszych złóż ropnych przestało już być ośrodkiem ruchu wiertniczego w Małopolsce, wobec czego liczne rzesze pracowników naftowych z zachodniej Małopolski straciły możność ukończenia szkoły wiertniczej w Borysławiu, z powodu trudności znalezienia tam pracy, lub też możności przeniesienia się na okres trwania nauki. Na dwuletni zaś pobyt w Borysławiu o własnym koszcie z powodu niezamożności pracownicy zachodniej Małopolski pozwolić sobie nie mogą. To stało się jednym z głównych powodów utworzenia Szkoły Wiertniczej w Jaśle. W zakończeniu swego przemówienia podkreślił p. Prezes Mokry starania i zasługi Naczelnika Okręgowego Urzędu Górniczego w Jaśle, inż. Bronisława Morawskiego, jako też Prezesa Oddziału Zachodniego Stowarzyszenia Polskich Inżynierów Przemysłu Naftowego w Krośnie, Dra inż. Włodzimierza Borowicza, poniesione około utworzenia tej szkoły, której właścicielem jest Oddział Zachodni Stowarzyszenia Polskich Inżynierów Przemysłu Naftowego w Krośnie. 

Dyrektor Gimnazjum Jakób Kuska imieniem władz szkolnych dał wyraz radości, że w murach tut. gimnazjum mieścić się będzie jeszcze jedna pożyteczna placówka, mająca na celu szerzenie oświaty zawodowej wśród pracowników fizycznych naszego przemysłu naftowego. Prezes Oddziału Zachodniego Stowarzyszenia Polskich Inżynierów Przemysłu Naftowego w Krośnie, Dr. Inż. Włodzimierz Borowicz, podniósł duże znaczenie przemysłu naftowego, jako podstawy obronnej Państwa i jego niezależności gospodarczej, a następnie podkreślił ważność należytego przygotowania fachowego pracowników naftowych wobec dużego w ostatnich czasach postępu we wszystkich dziedzinach kopalnictwa naftowego. Dyrektor inż. Maksymiljan Fingerchut imieniem sfer naftowych wskazał na dużą wartość propagandową naszego przemysłu naftowego, gdyż nasi pracownicy naftowi rozprószeni po całym świecie byli ongiś pionierami i nauczycielami techniki wiertniczej wśród wielu innych narodów i w różnych krajach, jak np. Rosja, Rumunja, Indje holenderskie, Ameryka południowa i t.d.

Inż. Jan Cząstka przypomniał obecnym, że wartość fachowo wyszkolonego robotnika kopalnianego doceniał już Ignacy Łukaszewicz, jeden z twórców naszego przemysłu naftowego. Już bowiem w roku 1877 podjął on starania o utworzenie niższej szkoły górniczej w Bórbce koło Krosna, jednej z najstarszych i najlepiej wówczas rozwiniętych kopalń naftowych w Małopolsce. Starania Ignacego Łukaszewicza nie zostały jednak uwieńczone pomyślnym wynikiem, gdyż z powodu różnych trudności szkoły górniczej w Bóbrce nie utworzono. Dopiero w roku 1888 powstała Szkoła Wiertnicza w Wietrznie obok Bobrki pod kierownictwem inż. Zenona Kuszyckiego, dyrektora tamtejszych kopalń. Obowiązki nauczycielskie w tej szkole spełniał inż. górn. Juljan Fabiański, obecnie emerytowany profesor Politechniki Lwowskiej. Szkoła ta w ciągu kilkuletniego istnienia dostarczyła naszemu przemysłowi naftowemu całego szeregu fachowo przygotowanych pracowników, z pośród których wielu zajęło poważniejsze stanowiska w przemyśle.
Obecnie otwarta Szkoła Wiertnicza w Jaśle będzie więc podjęciem i dalszym ciągiem pożytecznej działalności Szkoły Wiertniczej w Wietrznie.

Na zakończenie przemówił jeden z uczniów Szkoły, dając wyraz wdzięczności dla władz za utworzenie nowego ośrodka kształcenia pracowników naftowych w tut. Zagłębiu i złożył przyrzeczenie wytrwałego dążenia do zdobycia wiedzy fachowej w nowo utworzonej szkole, pomimo trudności dojazdowych, na jakie napotykają uczniowie, wskutek rozrzucenia tutejszych kopalń naftowych na dużym obszarze.


Po uroczystości odbyło się tradycyjne zebranie towarzyskie z okazji Święta Patronki górników św. Barbary, przy udziale około 70 osób.                                                                                                                   

niedziela, 3 września 2017

Krzysztof Kusiak, Wycieczka francuskich kombatantów w Gorlicach.


Wycieczka francuskich kombatantów w Gorlicach.


Dnia 15 lipca 1933 r. w jednym z dzienników wychodzących w Krakowie, ukazała się notatka zapowiadająca przyjazd do Polski w pierwszych dniach sierpnia tegoż roku wycieczki francuskich kombatantów, skupionych w organizacji Fidac[1] (Fédération interalliée des Anciens combattants  czyli Federacja Międzysojusznicza Byłych Kombatantów), która była międzynarodowym związkiem weteranów utworzonym po I wojnie światowej[2]. Wycieczka przybyć miała specjalnym pociągiem, zapewnionym przez Ministerstwo Komunikacji na tę podróż po Polsce i miała odwiedzić Kraków, Zakopane, Pieniny, Gorlice, gdzie też miały odbyć się uroczystości na Cmentarzu Wojennym, a także Katowice, Toruń, Gdynię, Poznań i Warszawę[3].
Jak pisał o tej wizycie inny z krakowskich dzienników: […] inicjatywa wycieczki wyszła właściwie od kombatantów francuskich z Alzacji i Lotaryngji. Ich to zebrało się koło80, do nich przyłączyli się następnie „pielgrzymi” – jak sami siebie nazywają – z innych departamentów. I tak uzbierało się 256[4] członków wycieczki. Obok Alzatczyków i Lotarynczyków dwie najliczniejsze grupy tworzą: kombatanci z departamentu Sekwany i z Paryża (około 40 osób), oraz 23 kombatantów z departamentu Dolnej Loary (Loire Inferieure), a więc Bretończyków, na których czele stoi p. Etienne Luneau, prezydent całego Związku kombatantów tego departamentu. Związek liczy 34.000 członków i oczywiście należy do ogólno–francuskiej „L’Union des Cobattants” który z kolei należy do FIDAC’u.[5] […] 
Jak donosiła prasa, dnia 1 sierpnia 1933 r. około godz. 8 rano nastąpiło powitanie wycieczki na granicy polsko–czechosłowackiej w Zebrzydowicach, a około godz. 10 wycieczka przybyła do Krakowa[6].
W Krakowie została ona bardzo uroczyście powitana już na dworcu, przy licznie zebranej publiczności, a właściwa oficjalna część powitania odbyła się w murach Barbakanu[7].
Jeszcze tego samego dnia wycieczka zwiedziła pobliską Wieliczkę, zaś kolejny dzień miała w całości poświęcić na zwiedzanie Krakowa[8].
Z Krakowa przybyli goście mieli udać się do Zakopanego, zaś stamtąd na uroczystości do Gorlic[9].
Sam pobyt wycieczki francuskich kombatantów w mieście  nad Ropą w dość obszerny sposób zrelacjonował jeden z wychodzących na co dzień w Krakowie dzienników, w którym czytamy:

Pobyt wycieczki kombatantów francuskich w Gorlicach.

W sobotę rano [5 sierpnia] o godzinie 7.31 przybyła do Gorlic z Zakopanego wycieczka kombatantów alzackich pod przew. Polskiego konsula ze Strasburga p. Jerzego Lechowskiego i p. Bauera, prezesa alzackiego F.I.D.A.C. płk. Kawicza przedstaw. Polsk. F.I.D.A.C. i zastępca p. gen. Góreckiego.
Na dworcu kolejowym oczekiwał pluton honorowy Związku Strzeleckiego z orkiestrą oraz organizacje społeczne.
Mowę powitalną wygłosił zast. Starosty dr. Nawojowski, którą następnie przetłumaczył Leszek Krajewski. W odpowiedzi przemówił p. Bauer słowami: „ Niezmiernie jestem wzruszony, że wśród mów powitalnych usłyszałem po raz pierwszy słowa Marna, Somma, Verdun, Gorlice, co wywołało we mnie uczucie wspólnoty tragicznych przeżyć Francuzów i Polaków”.
Po śniadaniu wycieczka udała się na jeden z największych cmentarzy wojennych obok miasta Gorlice, przy udziale tłumów publiczności, gdzie odbyła się uroczysta Msza św. żałobna za poległych. Mszę celebrował ks. kanonik Litwin przy pieniach żałobnych pieśni tenora Liszki. Po nabożeństwie pod pomnikiem na cmentarzu przemówił poseł Konstanty Laskowski o krwawych walkach pod Gorlicami, w których brało udział wielu Alzatczyków.
P. Bauer podczas swej mowy rozpłakał się, pobudzając wszystkich do łez, na wspomnienie krwawych walk mówiąc, że oni walczyli wierząc, że jest to ostatnia walka – trwoży się na myśl, że dzieci nasze znowu kiedyś będą pchnięci przez szowinizm narodowy do walk bratobójczych – ale kombatanci dołożą starań, aby nie dopuścić do ponownego rozlewu krwi.
Następnie złożono wieńce i uczczono poległych przez dwuminutowe milczenie. Po uroczystościach zwiedzili miasto i spożyli posiłek w sali „Sokoła”, skąd udali się na dworzec kolejowy i odjechali pociągiem do Katowic[10].

Wycieczka ta, choć tak szeroko komentowana w krajowej prasie, nie była wyjątkowa, gdyż w dwudziestoleciu międzywojennym zagraniczne wycieczki, zjawiające się także na pobojowisku gorlickim były zjawiskiem dosyć częstym. Zagraniczni goście z różnych krajów przyjeżdżali tutaj obejrzeć niedawne pole bitewne lub szukając swoich bliskich zmarłych, pochowanych na tutejszych cmentarzach wojennych. Tylko w tym samym roku 1933 możemy znaleźć w prasie informacje o co najmniej trzech takich przyjazdach zagranicznych turystów, tyle że tym razem z Austrii[11].  



Bibliografia:

  1. Echa wycieczki kombatantów alzackich w Polsce, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 214, Kraków 4 sierpnia 1933.
  2. Francuzi w Krakowie, [w:] Głos Narodu, nr 206, Kraków 3 sierpnia 1933.
  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/FIDAC  (dostęp: 19 grudnia 2016 )
  4. Kombatanci francuscy w Krakowie, [w:] Głos Narodu, nr 205, Kraków 2 sierpnia 1933.
  5. Kronika krakowska. Wycieczka francuskiego „Fidacu” w Krakowie. Sympatyczny skład osobisty francuskiej pielgrzymki, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 214, Kraków 4 sierpnia 1933.
  6. Pobyt wycieczki francuskich kombatantów w Gorlicach, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 217, Kraków 7 sierpnia 1933.
7.  Turyści austrjaccy zjeżdżają dzisiaj do Polski, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 185, Kraków 6 lipca 1933.
  1. Wycieczka Fidacu bawi w Polsce , [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 213, Kraków 3 sierpnia 1933.
  2. Wycieczki zagraniczne w Polsce, [w:] Głos Narodu, nr 159, Kraków 15 lipca 1933.
10. Wymienne pociągi z Wiedniem, [w:] Głos Narodu, nr 121, Kraków 6 maja 1933.







[1] Wycieczki zagraniczne w Polsce, [w:] Głos Narodu, nr 159, Kraków 15 lipca 1933, s.3.
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/FIDAC  (dostęp: 19 grudnia 2016 )
[3]Wycieczki zagraniczne w Polsce, [w:] op.cit.
[4] W wiadomościach prasowych pojawiają się różne dane liczbowe od 255 do 264. Kombatanci francuscy w Krakowie, [w:] Głos Narodu, nr 205, Kraków 2 sierpnia 1933, s.5.; Francuzi w Krakowie, [w:] Głos Narodu, nr 206, Kraków 3 sierpnia 1933 , s.5.; Wycieczka Fidacu bawi w Polsce , [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 213, Kraków 3 sierpnia 1933, s.8.; Echa wycieczki kombatantów alzackich w Polsce, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 214, Kraków 4 sierpnia 1933, s.14.;Kronika krakowska. Wycieczka francuskiego „Fidacu” w Krakowie. Sympatyczny skład osobisty francuskiej pielgrzymki, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 214, Kraków 4 sierpnia 1933, s.16.
[5] Kronika krakowska. Wycieczka francuskiego „Fidacu” w Krakowie. Sympatyczny skład osobisty francuskiej pielgrzymki, [w:] op.cit.
[6] Kombatanci francuscy w Krakowie, [w:] op.cit.
[7] Wycieczka Fidacu bawi w Polsce , [w:] op.cit.
[8] Ibidem.
[9] W relacjach prasowych występują rozbieżności co do terminu, mających się odbyć uroczystości w Gorlicach. W początkowych zapowiedziach czytamy, iż miały one mieć miejsce w piątek, 4 sierpnia 1933 r.  Wycieczka Fidacu bawi w Polsce , [w:] op.cit. Zaś sama relacja z pobytu w Gorlicach datowana jest na sobotę, 5 sierpnia 1933 r. Pobyt wycieczki francuskich kombatantów w Gorlicach, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 217, Kraków 7 sierpnia 1933, s.9. Trudno ustalić czy mamy tu do czynienia z pomyłką czy też plany wycieczki uległy modyfikacji.

[10] Pobyt wycieczki francuskich kombatantów w Gorlicach, [w:] op.cit.
[11] Turyści austrjaccy zjeżdżają dzisiaj do Polski, [w:] Ilustrowany Kuryer Codzienny, nr 185, Kraków 6 lipca 1933, s.7; Wymienne pociągi z Wiedniem, [w:] Głos Narodu, nr 121, Kraków 6 maja 1933, s.5.