niedziela, 26 marca 2017

Obchody Kościuszkowskie w Gorlicach w 100. rocznicę bitwy pod Racławicami - relacja prasowa z roku 1894.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Gorlice 11 kwietnia.


Nasze miasto również nie pozostało w tyle za drugiemi, by o ile nam siły starczyły, godnie uczcić 100–letni jubileusz Tadeusza Kościuszki i jego pamiętnej bitwy o niepodległość pod Racławicami.Za inicjatywą prezesa Rady powiatowej, p. Edwarda  Miłkowskiego, utworzył się komitet jubileuszowy, który zajął się opracowaniem programu. Wszyscy, bez różnicy wyznania i stanu, wzięli harmonijnie udział w tej wspaniałej uroczystości. Już dnia 7 kwietnia, poprzedzającego uroczystość, powiewały chorągwie o barwach narodowych z bardzo wielu domów. Nazajutrz, o wpół do 7 rano, odtrąbiła straż ogniowa ochotn. pobudkę i hejnał na wieży, poczem wyruszyła tutejsza muzyka, wzmocniona przez muzykę straży ogn. z Nowego Sącza, na Rynek i po głównych ulicach miasta, gdzie odegrała najulubieńsze utwory narodowe.

Ulica Kościuszki w Gorlicach, lata 30. XX w. Zdjęcie ze zbiorów Ośrodka Karta.
Udostępnił: Portal Stare Gorlice

O godz. wpół do 10 ruszył pochód wśród salw moździerzowych do kościoła. Został on ugrupowany przez trzech mistrzów ceremonji przed budynkiem „Sokoła” w następnym porządku: 1. Na czele postępowała banderja konna, złożona z 30 wieśniaków; 2. pluton straży ogniowej ochotniczej gorlickiej, ze sztandarem; 3. uczniowie szkoły przemysłowej uzupełn. w krakuskach i z wieńcem laurowym, opartym na kosach i z rogatywką na wierzchu, na którego szarfach widniał napis, odpowiadający zupełnie uroczystości, sprawiony kosztem zarządu szkoły; 4. muzyka; 5. „Sokoły” w liczbie 60; 6. cechy; 7. delegaci gmin wiejskich w liczbie około 70 osób; 8. Rada miejska biecka; 9. Rada miejska gorlicka; 10. Rada powiatowa; 11. Kahał; 12. Towarzystwo zaliczkowe; 13. Towarzystwo dla handlu i przemysłu; 14. Górnicy z okolicy, a 15. pochód zamykał drugi pluton straży pożarnej. Sklepy wszystkie w Rynku i w ulicach były pozamykane podczas trwania pochodu i sumy. Widok pochodu był czarujący i imponujący  zarazem. Po sumie, odprawionej przez ks. kanonika Babickiego, miejscowy wikarjusz i katecheta szkół, ks. Gabrjel Kraus, wygłosił w nader wymownych słowach kazanie, zastosowane do uroczystej chwili, po którem odśpiewano: „Boże, coś Polskę i „Boże Ojcze”. O godz. trzy kwadranse na 12 w południe odbyło się nabożeństwo takżę w synagodze, gdzie wyczerpująco wyjaśnił w polskiej mowie znaczenie te uroczystości p. Weinberg Bertold, poczem komitet podejmował śniadaniem delegatów gmin wiejskich w Sali straży pożarnej, przy dźwięku muzyki, gdzie rozdano między włościan portrety Kościuszki i broszurki o jego życiu i czynach. O godz. 2 po poł. urządziła straż ogniowa ochotn. popis na budynku miagistratualnym. Prezes „Sokoła” i burmistrz p. Wojciech Biechoński powitali delegatów włościan w Sali „Sokoła”, o godz. 4 po poł., do łez wzruszającemi słowy, zastosowanemi do obecnej chwili. Tamże nastąpił odczyt okolicznościowy dra Szczanieckiego, poczem chór „Sokoła” popisywał się wcale udatnemi produkcjami. Zakończył żywy obraz , który przedstawiał zdobycie armat rosyjskich przez Głowackiego. Stamtąd ruszono na Rynek i ulice, gdzie straż pożarna urządziła capstrzyk wśród rzęsiście oświetlonych gustownie udekorowanych i w piękne transparenta przystrojonych domów.
Dodać jeszcze muszę, że po nabożeństwie w kościele udał się cały pochód na otwarcie nowej ulicy „Kościuszki”.

S.R.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz