piątek, 11 grudnia 2015

Biecz i jego zabytki - artykuł prasowy z roku 1868.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

Biecz i jego zabytki.

Kościół Farny w Bieczu. (Rysował z natury A. Kamienobrodzki)
Ktokolwiek zna Galicyą, ten niezaprzeczenie odda pierwszeństwo, co do piękności okolicy, jej części zachodnio-południowej, czyli powiatowi sandeckiemu. Niewdzięczna jednak przyroda, oraz zbyt górzyste położenie, nie dozwoliły na rozwinięcie się w tych stronach rolnictwa, handlu i przemysłu, i z tych też powodów nie ma w całej tej części Galicyi żadnego miejsca zabudowanego, które by nazwę miasta nosić mogło. Są tam miasteczka tylko, z których każde stanowi gromadę małych i mizernych domków, z jedną lub dwiema z pośrodka wybiegającemi wieżami; lecz te miasteczka, mimo swej maleńkości i ubóstwa, ważne dawnemi czasy odgrywały rolę, a w braku okazałych gmachów, bogatych sklepów i różnych zakładów cechujących tegoczesne miasta, mogą się poszczycić wielu budowlami i zabytkami z przeszłości.
Jednem z takich miasteczek jest Biecz, położony nad rzeką Ropą, na trakcie głównym, łączącym ziemię sandecką z sanocką.
Początek i czas powstania miasteczka jest niepewny. Według podań miejscowych, założycielem jego miał być niejaki Becz, straszny swojego czasu w tych okolicach zbójca, którego pomnik w kościele farnym pokazują. Inne podania wywodzą nazwę Biecza od Biesów, narodu pod Bieszczadami żyjącego, coś pewnego w tym względzie trudno jest powiedzieć, nie ma bowiem materyału, w którym by jakie wskazówki naprowadzające na istotny stan rzeczy znaleźć można. Archiwum bieckie w roku 1775 zupełnemu prawie uległo zniszczeniu; za staraniem rządu austryackiego zebrano jedynie ocalone resztki i umieszczono je w bibliotece klasztoru o.o. bernardynów we Lwowie, gdzie milionom móli dostały się na pastwę.
Biecz jest miejscem urodzenia Marcina Kromera, biskupa warmińskiego, słynnego kronikarza, statysty i geografa w wieku XVI.
Dawniej to miasto miało być handlowne i bogate, obdarzane przywilejami jakie tylko Kraków posiadał. Z tego powodu, oraz dlatego, iż na swą rozległość stosunkowo wiele kościołów posiadał, nadano wtedy Bieczowi przydomek: „Parva Cracovia.”
Kościołami temi były: kościół farny, klasztór o.o. reformatów (jeden z najbogaciej uposażonych klasztorów w Galicyi) , św. Ducha i św. Piotra, św. Barbary, klasztor p.p. bosych i jeszcze jeden pomniejszy. Z tych sześciu kościołów pozostały tylko dwa pierwsze, z których kościół farny ze wszech względów na bliższą uwagę zasługuje.
Zbudowany w stylu gotyckim r. 1303 (?), mieści w sobie kilka pomników i portretów starostów bieckich; przyozdobiony pięknemi robotami snycerskiemi.
Ząb czasu i opieszałość proboszczów byłyby zapewne po dziś dzień tę piękną budowę zamieniły w ruinę, gdyby teraźniejszy proboszcz, ks. Tomasz Jaszczur, gorliwością i zabiegami swemi nie był jej ochronił od grożącego upadku. Restauracya idzie wprawdzie wolno; lecz niedziw, fundusze bowiem wpływają po największej części ze składek; koszta reparacyi wynoszą już do dwudziestu tysięcy zł. w. a., a jeszcze wiele potrzeba do ukończenia przedsięwziętego dzieła.
Oprócz tych dwóch wspomnianych kościołów, zwracają uwagę zwiedzającego to ustronie podtatrzańskie: wieża ratuszowa, w której dawniej kaci cech swój mieli; dom rodzinny Kromera, będący tu w wielkiem poszanowaniu, mieszkanie dawne starostów bieckich i resztki baszt i murów obronnych.
 Dziś miasteczko Biecz, puste, brudne, z napół walącemi się domami, pośród których grobowa panuje cisza, przerywan niekiedy tylko żałosnemi dźwięki dzwonów kościoła, przedstawia oczom wędrowca smutny widok zaniedbania i upadku.


A.K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz