.

Jak co roku, wraz z nastaniem czerwca udajemy się na przerwę wakacyjną. Kolejny nowy post na naszym blogu pojawi się w niedzielę, 3 września. Jednocześnie cały czas zapraszamy na naszą stronę na Facebooku, gdzie przez cały letni okres niezmiennie będziemy prezentować ciekawostki historyczne związane z regionem, jak zdjęcia, ogłoszenia prasowe, itp.

Śledź nowe posty

poniedziałek, 9 listopada 2015

Snycerstwo - wersja rozszerzona.

Łatwość zdobycia materiału, jak i jego obróbka nie wymagająca skomplikowanych narzędzi powodowały, że zdobnictwo w drzewie należało do najbardziej rozpowszechnionych dziedzin twórczości ludowej i sięga swymi korzeniami w zamierzchłą przeszłość. Sztuka snycerska nieobca była ludowi polskiemu już we wczesnym średniowieczu, trwała w swym rozwoju i wczasach późniejszych. W II połowie XIX w. była na terenie wsi zjawiskiem powszechnym. Większość przedmiotów drewnianych sporządzanych przez chłopów w ramach gospodarstwa domowego była bowiem starannie wykonana i pięknie zdobiona. Rzeźbą najczęściej zajmowali się młodzi mężczyźni, przy czym niektóre przedmioty przeznaczone były specjalnie dla adorowanych dziewcząt np. „łyżniki” czyli półeczki na łyżki, ozdobne czółenka tkackie, maglownice, „pralnyky” (kijanki) do prania, a przede wszystkim „priasłycie”, tj.  przęślice. Drążek przęślicy o przekroju kolistym, idealnie wygładzony, pokryty był prawie na całej długości drobniutkim rytem geometrycznym, wykonanym szpicem ostrego noża. W cieniutkie karby wcierano pastę z łoju zmieszanego z sadzą.  Przęślice używane były do zakładania na nie tzw. kądzieli lnianych lub z wełny, z których przędło się na kołowrotkach. Przedmiotami domowego użytku zajmowali się zaś stolarze i cieśle.
Pierwsze konkretne wiadomości o snycerzu bieckim mamy od 1625 r., w tym bowiem roku przyjmuje prawo miejskie Mikołaj Dębowski „de Strzyżów lignifabreator”. W następnym roku figurował on jako płatnik podatku od domu i rzemiosła, określany był jako „pictor”.  W latach 1632-1638 w księdze cechu wielkiego określony został jako Mikołaj Snycerz i przyjmował chłopców do nauki rzemiosła. Dalsza działalność Mikołaja Dąbrowskiego na terenie miasta Biecza jest niestety nieznana. Nie mniej w okresie jego działalności zostaje ufundowany cały szereg sprzętów do kościoła farnego w Bieczu, zachowanych zresztą do dzisiaj. Nasuwa się więc przypuszczenie, że przedmioty te zostały wykonane w pracowni Mikołaja Dąbrowskiego.
Na wsiach rzemiosło to koncentrowało się w dużej mierze w ośrodkach gdzie była mocno zakorzeniona tradycja wyrobu przedmiotów drewnianych.
Jako surowiec, w zależności głównie od przeznaczenia zdobionych przedmiotów spożytkowane były różne rodzaje drewna. Jawor ceniony był za twardość i jasną żółtą barwę, buk i grab- za wytrzymałość, czereśnię i gruszę ceniono przede wszystkim ze względu na złocisty kolor. Miękkie drewno, lipowe czy świerkowe używano często do wyrobu form dłubanych. Niektórym gatunkom drewna, jak np. na Podhalu cisowi, przypisywano wręcz magiczne właściwości.
Do zdobienia wykorzystywano narzędzia takie jak: dłuta, rylce, strużki, cyrkiel stolarski. Wśród technik snycerskich wyróżniamy: ryt swobodny (płytkie nacinanie powierzchni drewna, stosowane przy przedstawianiu postaci ludzkich i zwierzęcych) oraz ryt cyrklowy (stosowany przy komponowaniu kół, rozet, gwiazd), a także technikę wiórkową, wrąbkową, ażurową, stempelkową, wypalania, nakładania, kołkowania. Duże stosunkowo zastosowanie znajdowała w rzeźbie dekoracyjnej technika ażurowania. Spotkać ją można było np. na łyżnikach. W niektórych okolicach do zdobienia przedmiotów drewnianych stosowano technikę stempelkową, polegającą na wytłaczaniu w drewnie ornamentu przy pomocy żelaznych stempli o wzorach posiadających na przykład kształt gwiazdki czy wielopromiennej rozety. W pewnym związku zarówno z rytem, jak i stempelkowaniem pozostawało zdobienie przedmiotów drewnianych przez wypalanie. Dekorator posługiwał się tu żelaznym rylcem względnie stempelkiem rozpalonym w ogniu, dzięki czemu prócz rytu czy odcisku powstaje jeszcze na powierzchni zdobionej efekt barwny w postaci ciemnego wypalonego znamienia. Technikę wypalania w  XIX w., dość często stosowano do dekoracji wyrobów bednarskich lub zabawkarskich. Obok dekoracji rzeźbiarskiej spotyka się czasem intarsję tj. wykładanie powierzchni drewnem o różnych odcieniach naturalnych. Intarsją zdobione bywały na Podhalu i w okolicy Babiej Góry powierzchnie płyt stołowych. Sporadycznie ludowe meble intarsjowane zdarzały się też w krakowskim i rzeszowskim. Tematyka dekoracji snycerskiej czerpana była zazwyczaj ze świata roślinnego, obok której poważną rolę grały również motywy geometryczne. Innymi drogami przebiegały koleje rzeźby wgłębnej. Spotykało się je na pasterskich terenach karpackich, gdzie znajdowały zastosowanie przy wycinaniu form do wytłaczania owczych serków (Podhale, Żywiecczyzna, Gorce). Natomiast w Polsce zachodniej w podobny sposób wyrabiało się dekoracyjne formy do wyciskania masła, występowały one również w Małopolsce i Polsce centralnej. Prawdopodobnie wzorów do tego rodzaju form dostarczało pieczywo odpustowe.
W kulturze ludowej zdobnictwu snycerskiemu podlegały oprócz wyżej wymienionych przedmiotów, także narzędzia tkackie, narzędzia i sprzęty pasterskie, solniczki, siodła, uprzęże oraz wyróżniające się bogactwem zdobienia: łyżki oraz formy piernikarskie. Do najczęściej stosowanych elementów zdobniczych należą: motywy geometryczne (gwiazda – rozeta, półkule, serca, linie esowate, krata, krzyż, jodełka), motywy roślinne (kwiaty kielichowate – leluje, gałązki z igłami, liśćmi), motywy zoomorficzne (ptaki, koniki, ryby, baranki, jelenie, węże), inne motywy (postacie ludzkie, herby miast, sceny rodzajowe, emblematy zawodów). W dekoracji snycerskiej występującej na tych terenach spotykamy przede wszystkim ornamenty geometryczne o urozmaiconych układach rytmicznych np. skrzynka z Rożnowic. Zdobnictwo o motywach roślinnych występowało tu jedynie na kózkach do osełek. Jedyne przykłady zastosowania w dekoracji snycerskiej motywów o tematyce antropomorficznej stanowiła kobylica do strugania gontów pochodząca z Gródka, której głowica rzeźbiona była w kształcie ludzkiej twarzy.
Bardzo interesująco przedstawia się na łemkowszczyźnie (głównie środkowej i zachodniej) rzeźba figuralna, wykonywana w drewnie. W okresie międzywojennym przy drogach spotykało  się  krzyże z rzeźbą Chrystusa, samotną lub w towarzystwie stojących obok postaci Matki Boskiej i św. Jana. Na ścianach chałup zawieszano płaskie kapliczki szafkowe z Chrystusem na krzyżu. We wnękach kamiennych kapliczek blokowych lub murowanych znajdowały się figurki Chrystusa frasobliwego, Matki Boskiej z dzieciątkiem, czasami też Piety. Autorami tych rzeźb byli miejscowi Łemkowie, których nazwiska już dawno uległy zapomnieniu. Do wyjątków należy kapliczka szafkowa znajdująca się w Nowicy, z rzeźbą Chrystusa ukrzyżowanego. Miejscowi informatorzy pamiętali, że rzeźbił ją tamtejszy łyżkarz Stefan Biszko. Rzeźby w drewnie utrzymane były przeważnie w duchu szczerego, ludowego prymitywu. Przykładem jest figura Matki Boskiej z dzieciątkiem na ręku, znajdująca się w Krempnej, w kamiennej kapliczce z 1874 r. Jest to rzeźba polichromowana, wysokości 93cm, wykonana w płaskim bloku wymodelowana tylko od frontu i to w górnej części postaci, podczas gdy dolna potraktowana została bardzo schematycznie.
Bardzo ciekawie przedstawiała się również rzeźba drewniana w innych miejscowościach. Wyróżnić tu możemy dwie grupy: do jednej należały prace prymitywne, wykonane w sposób bardziej samodzielny, niezależny od bezpośrednich wzorów czerpanych np. z dewocjonalnych figurek gipsowych i dlatego niejednokrotnie pod względem formy bardzo interesujące. Do drugiej zaś poprawne, ale zarazem mało indywidualne prace rzeźbiarzy silących się na realizm lub na naśladownictwo figurek odpustowych. Do pierwszej grupy można zaliczyć m.in. figurki do szopki wykonane przez Pawła Czochera z Klęczan, o charakterystycznie wydłużonych sylwetkach, co postaciom ludzkim nadawało wyraz hieratycznej powagi. Bryła rzeźby była starannie wykończona i wygładzona, rysy twarzy czy zarost zaznaczone z drobiazgową dokładnością, natomiast zagadnienie proporcji traktowane było przez autora z dużą swobodą. Rzeźby te były polichromowane, w kolorach pastelowych.  Innym wyrazem swobodnego wyrazu artystycznego była szopka wykonana przez M. Górskiego i J. Kulkę z Ropy. Zaopatrzona ona była w liczny zespół figurek rzeźbionych w korze świerkowej. Figurki te, o prostych, z grubsza obrabianych formach blokowych, czasem kanciastych, spłaszczonych z przodu i z tyłu, o schematycznie ciętych twarzach i fałdach odzienia, były doskonałym przykładem zupełnie prymitywnej, dziecięco naiwnej twórczości ludowej. Prace Mariana Szury z Szalowej, o tematyce świeckiej (np. żniwiarz, kobieta w chuście), oraz prace Marcina Szury z Wyskitnej ( drwal, szklarz, dziegciarz) –należą już do drugiej grupy rzeźb o wyraźnie zarysowanych tendencjach do realistycznego traktowania formy. Do rodzaju twórczości znajdującej się na pograniczu drobnej rzeźby i zabawkarstwa należą kolorowe ptaszki wykonywane przez A. Więcka z Łużnej. Artysta w przyjemny sposób pokazał ptaszki, rozmieszczając je na gałązkach małego drzewka.

Snycerka ludowa, dostarczająca obok haftu najwięcej przykładów biegłości technicznej oraz walorów artystycznych, była jedną z dziedzin ludowej plastyki, która od dawna zwróciła uwagę sfer inteligenckich na umiejętności i uzdolnienia mieszkańców wsi. Uznano więc, że należy je rozwijać, w wyniku czego zaczęto organizować liczne szkoły przemysłu drzewnego. W dzisiejszej rzeczywistości umiejętności snycerskie w większości przypadków kultywowane są przez nielicznych specjalistów, często równocześnie stolarzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz