piątek, 6 marca 2015

Nieszczęśliwe kaczki


Doktorowi sztabowemu przynosi jego służący kaczkę świeżo zabitą, która aż prosi się na patelnię. Doktór pyta się służącego, skąd wziął taki smaczny kąsek.
- A to – powiada chłopak – gdy jechał furgon, to kazka wpadła pod przednie koła, wyciągnąłem ją no i jest.
Doktór, zadowolony z kolacyi, o jaką trudno na froncie, kazał usmażyć nieszczęsną ofiarę wojny i zaprosił oficerów baterii na kolacyę. Oficerowie doszli do przekonania, że należałoby i szczęśliwego znalazcę poczęstować. Chłopak przyszedł, ale gdy mu wkładano porcyę do menażki, zaczął drapać się w głowę i powiedział:

- O, to za dużo… bo, jako melduję posłusznie, i pod tylne koła furgonu wpadł także kaczka… 


Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz