.

Jak co roku, wraz z nastaniem czerwca udajemy się na przerwę wakacyjną. Kolejny nowy post na naszym blogu pojawi się w niedzielę, 3 września. Jednocześnie cały czas zapraszamy na naszą stronę na Facebooku, gdzie przez cały letni okres niezmiennie będziemy prezentować ciekawostki historyczne związane z regionem, jak zdjęcia, ogłoszenia prasowe, itp.

Śledź nowe posty

niedziela, 27 lipca 2014

Opowiadanie o Bieczu z roku 1706, z pięknym opisem ówczesnego miasta


Kto się w opiekę poda panu swemu
Powieść z r.1706.
/fragment/
Zachowano pisownię oryginalną.

Miasto Biecz, w obwodzie Jasielskim leżące, jestto stare miasto. Kronikarz pewien nazwał je stolicą królestwa Bieszczadów; drugi nadał miastu temu tytuł parva Cracovia, z tej przyczyny, iż handlem i bogactwem mieszczan  równało się niemal z Krakowem. Był czas, kiedy ściana ratusznej wieży nosiła infułę biskupią. Władysław Łokietek starł jej wizerunek berłem swojem żelaznem i Biecza imię dorzucił do skarbcu królów. Odtąd Biecz miastem został grodowem, i pomnożył senatorską izbę o jedno krzesło. Fr. Zeleński ostatnim był kasztelanem bieckim. Nie małą sławę pozyskało z tej miary, iż było miejscem urodzenia Kromera, warmińskiego biskupa, kronikarza polskiego, idącego o prym z poganem Liwiuszem. Spaniałą ujrzysz tam farę, miedzą pobitą, staraniem i nakładem ks. Kapszewicza, kanonika tarnowskiego, oficyjała i proboszcza bieckiego. Dawniej były i klasztory, i murowane kamienice; dzisiaj do ich ruin stanęły w rzędzie równej ulicy liche drewniane chatki, nibyto drobne wnuczęta, tulące się do starych dziadów swoich i babek, nibyto odziomki, wyrastające z dębów poprzewracanych i spruchniałych. Na rynku stoi ratusz dawny, miał prawo miecza;  relikwija prawa tego pozostała jeszcze, miecz stępiały na barkach złodziei i cyganów, dzisiaj rdzewieje. Dalej idąc, nie ujdzie oka twojego zamek grodowy, pusty; wielkiemi jego oknami bez szyb, i wrotami bez podwoi, wejdzie myśl twoja, jakoby bramą otwartą do przeszłości; a znalazłszy w niej pustki, cichość i rumowisko, gołębim płaczem zatęskni smutna.- Przecież ruiny spaniałe stoją na szczycie wysokiego pionowo się wznoszącego pagórka, którego stopa zanurzona w rzecze Ropie.
Widok na zamek, dziwne uczynił na nie wrażenie, kiedym patrzał nań z niziny, z drugiego rzeki brzegu. Ściana zamku podobną mi się zdała do oblicza starca, w którego oczach nie gra gwiazda życia, i serce puste; żadnem nie zamieszkane uczuciem. Obraz ściany zamkowej odbijał się w zwierciedle rzeki, i zdawało się, że to wisząca u starej twarzy broda i chwieje się i rusza swym włosem.
Biecz jest miastem wczorajszem, a jego mieszkańcy dzisiejsi tyle wiedzą o korzeniach jego, głęboko w przeszłość zakopanych, i tyle wiedzą o wysokości jego sławy, ile mech porstający korę starej lipy, wie o lipie.
[...] źródło u autorów

2 komentarze:

  1. Adam Gorczyński - pierwsze wydanie 1838

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej opowiadania Jadama lub Jadama z Zatora, bo obu tych pseudonimów używał artysta można było przeczytać w prasie. W jednej z gazet opowiadanie to ukazało się w roku 1835. Zresztą w twórczości Adama Gorczyńskiego odnajdujemy więcej opowiadań z związanych z naszym regionem i już w niedługim czasie na łamach naszego bloga opublikujemy kolejne z nich

      Usuń